Aaron McKenna na tronie! Irlandzki wojownik chce zdominować wagę średnią i rzuca wyzwanie Adamesowi! | Boxing24

Irlandia ma nowego króla wagi średniej! **Aaron McKenna (21-0, 10 KO)**, po heroicznej walce na Dublin's 3Arena, zdobył wakujący pas mistrza świata IBF i natychmiast ogłosił, że zamierza zunifikować dywizję, a na jego celowniku jest nikomu innemu jak mistrz WBC, **Carlos Adames**!

Dwudziestojednoletnie marzenie stało się rzeczywistością. Dla Aarona McKenny noc walki w Dublinie była ukoronowaniem ciężkiej pracy, która rozpoczęła się, gdy miał zaledwie sześć lat. Irlandczyk, po pokonaniu Etinosy Olihy, poczuł na swoich biodrach czerwony pas IBF, a radość i niedowierzanie mieszały się podczas konferencji prasowej po największym zwycięstwie w jego karierze.

„To zajmie trochę czasu, zanim to do mnie dotrze”, powiedział McKenna. „To 21 lat pracy, a teraz to się stało. Nie wiem, jak długo to potrwa, zanim zrozumiem, że w końcu zostałem mistrzem świata. Marzyłem o tym całe życie. To jest naprawdę niesamowite, nie potrafię tego nawet opisać.” McKenna nie zamierza jednak, by jego nowo zdobyty tytuł zbierał kurz. Wręcz przeciwnie, ma ambitne plany!

„Teraz będę łatwy do znalezienia, bo mam pas”, oświadczył McKenna z przekonaniem. „Wszyscy będą się teraz czołgać, szukając walki, więc chcę unifikować. Przed walką mówiłem, że chcę być aktywnym mistrzem świata i dokładnie taki będę. Nie chcę, żeby ten pas leżał bezczynnie. Nie ma znaczenia, z kim będę walczył, byle unifikować i jeśli któryś z mistrzów świata nie będzie chciał, wskoczę do 168 funtów.” Irlandczyk ma nadzieję tchnąć nowe życie w dywizję średnią, która jego zdaniem "wyschła" po odejściu Gołowkina i Canelo. „Czuję się bardzo silny w wadze średniej”, dodał, „Dywizja średnia jest do przejęcia. Mówiłem to już lata temu, że będę tym człowiekiem. Nikt mi nie wierzył, dopóki nie pokazałem takich występów. W życiu trzeba się czasem wykazać, a tej nocy to zrobiłem.”

Jeden z mistrzów, którego McKenna od dawna ma na oku, to posiadacz pasa WBC, Carlos Adames. Panowie w przeszłości dzielili ring podczas sparingów, a w ostatnich latach wymieniali ciosy w mediach społecznościowych, gdzie McKenna oskarżał Adamesa o "uciekanie". „To facet, który długo się ukrywał”, powiedział McKenna o Adamesie. „Sporo sparowałem z nim w siłowni Roberta Garcii, gdy miałem 19 lat, on musiał mieć wtedy po dwudziestce, a ja w ogóle mu się nie podobałem w sparingach. Myślę, że to bardzo leniwy zawodnik, kiedy naprawdę się na niego naciska, po kilku rundach już nie chce walczyć, więc dlaczego nie stoczyć tej walki?” Brzmi to jak zapowiedź bokserskiej wojny!