Świat boksu średniego znów zapłonął od ostrej retoryki! Dominikański dynamit, Carlos Adames (26-1, 20 KO), rzucił rękawicę i oskarżył o tchórzostwo niepokonanego Irlandczyka Aarona McKennę (21-0, 10 KO). Według Adamesa, McKenna, który jeszcze niedawno z dumą opowiadał o ich sparingach z 2019 roku, nagle stracił całą odwagę, gdy tylko padła propozycja unifikacyjnego boju o pasy w limicie do 160 funtów.
«McKenna opowiadał o tym, jak dobrze sobie radził na sparingach kilka lat temu. Ale kiedy przyszło do prawdziwej walki o wielką stawkę, o unifikację, nagle zamilkł. Gdzie jest ten jego entuzjazm teraz? Uciekł mu, bo poczuł zapach prawdziwej rywalizacji, a nie zabawę na sali treningowej» – grzmiał Adames, nie pozostawiając złudzeń co do swojego zdania.
Wypowiedzi Adamesa podgrzewają atmosferę wokół wagi średniej, która od dawna czeka na spektakularne unifikacje. Czy McKenna odpowie na te prowokacje, czy też faktycznie unika konfrontacji z championem WBC? Bokserscy fani z niecierpliwością czekają na rozwój wydarzeń, licząc, że to starcie, choć na razie na słowa, w końcu przeniesie się do ringu.