Joshua po tragedii: „Boli mnie samo myślenie o wypadku, ale to moja armia mnie niesie” | Boxing24

Joshua po tragedii: „Boli mnie samo myślenie o wypadku, ale to moja armia mnie niesie”

Dla Anthony'ego Joshui (29-4, 26 KO) nadchodząca walka to coś więcej niż sport. Po grudniowym wypadku samochodowym w Nigerii, w którym śmierć ponieśli jego przyjaciele – Sina Ghami i Kevin „Lateef” Ayodele – Joshua przyznaje, że ból wciąż jest żywy. „Boli mnie samo myślenie o tym. Ale jestem lojalnym żołnierzem, moi przyjaciele to moja armia” – mówi szczerze 36-letni pięściarz.

Joshua podkreśla, że mimo tragedii, jego priorytetem pozostaje sportowy rozwój. „Mam jeszcze wiele gór do zdobycia. To mnie trzyma w sali treningowej” – dodaje. Przypomnijmy, że ostatni raz Brytyjczyk widziany był w ringu właśnie w grudniu, gdy w sześciu rundach odprawił Jake'a Paula, łamiąc mu przy okazji szczękę. Teraz przed nim kolejny sprawdzian z nieobliczalnym Albanczykiem.