Grudzień ubiegłego roku był dla Anthony’ego Joshuy (29-4, 26 KO) czasem piekła. Wypadek samochodowy, w którym zginęli dwaj jego najbliżsi przyjaciele, był ciosem, po którym wielu by się nie podniosło. Eddie Hearn nie ma jednak wątpliwości – mentalna siła byłego mistrza jest wręcz nieprawdopodobna. Joshua poradził sobie z żałobą po swojemu, zamykając się w sali treningowej i biorąc odpowiedzialność za swój los.
Wiek 36 lat to nie przelewki, ale Hearn twierdzi, że fizycznie AJ jest lepiej przygotowany niż kiedykolwiek. „Rozumie boks lepiej, jest sprawniejszy, ma wokół siebie świetny zespół” – przekonuje promotor. Po ostatnim, efektownym nokaucie na Jake'u Paulu, Joshua patrzy w przyszłość: Kristian Prenga to tylko przystanek w drodze do wielkiego celu, jakim jest walka z Tysonem Furym. Czy ostatni rozdział kariery wielkiego Brytyjczyka będzie złotym finałem?