Stawka zaplanowanej na 13 czerwca walki jest ogromna, jednak Antonio Vargas przystępuje do niej z pewnymi obawami pozasportowymi. Amerykanin obawia się, że zakulisowe plany dotyczące zorganizowania megastarcia pomiędzy Jesse'em „Bamem” Rodriguezem a japońskim dominatorem Naoyą Inoue mogą wpłynąć na postawę sędziów punktowych.
Zdaniem Vargasa, bokserski biznes niezwykle mocno naciska na doprowadzenie do pojedynku Rodriguez-Inoue, co rodzi ryzyko stronniczości przy ewentualnej decyzji sędziowskiej. Aby uniknąć jakichkolwiek kontrowersji, pretendent zapowiada, że jego jedynym celem jest czysty nokaut, który rozstrzygnie losy pojedynku bez udziału arbitrów.