W walce poprzedzającej główne wydarzenie wieczoru w Desert Diamond Arena, kibice zobaczyli ringową dominację jednego aktora. Arturo Cardenas od pierwszego gongu narzucił rywalowi mordercze tempo. Jego firmowa szermierka na pięści i ciężkie ręce nie pozwalały oponentowi na rozwinięcie skrzydeł. Cardenas boksował mądrze i bezwzględnie rozbijał defensywę przeciwnika.
Jordan Martinez dzielnie przetrwał pełen dystans dziesięciu rund, wykazując się ogromną odpornością, ale sędziowie punktowi nie mieli absolutnie żadnych złudzeń. Punktacja 100-90, 98-92 oraz 97-93 mówi wszystko. Ring zweryfikował plany Martineza. Cardenas wraca na zwycięską ścieżkę i zmazał dawną plamę.