Chris Billam-Smith po krwawej bitwie: Nie będę czekał na Opetaię | Boxing24

Chris Billam-Smith po krwawej bitwie: Nie będę czekał na Opetaię

Chris Billam-Smith (22-2, 14 KO) ma dość czekania. Po tym, jak w czerwcu przetrwał ringowe piekło z Ryanem Rozickim, zawodnik czuje, że jest w szczytowej formie kondycyjnej. Mimo że w mediach od dawna mówiło się o jego starciu z Jai Opetaią pod egidą Zuffa Boxing, Brytyjczyk nie otrzymał żadnych konkretów.

„Nie mam pojęcia, co się dzieje z Opetaią. Nie zamierzam stać w miejscu” – ucina dyskusję Billam-Smith. Zawodnik celuje w powrót do ringu już w październiku. Refleksja po walce z Rozickim? – „W trzeciej rundzie trafiłem go uppercutem, myślałem, że padnie, a on dziesięć sekund później sam oddawał. Są granice tego, co człowiek może znieść” – wspomina bój, który dla wielu był jedną z najtrudniejszych przepraw w karierze. Billam-Smith chce udowodnić, że po stracie pasa WBO na rzecz Gilberto Ramireza, wciąż należy do ścisłej czołówki dywizji cruiser.