Świat wagi cruiser to prawdziwy tygiel, a Noel Mikaelian (28-3, 12 KO) znalazł się w samym jego centrum. WBC, mając dość promocyjnych gier, wysłało formalne pismo do promotora Mikaeliana, legendarnego Dona Kinga, domagając się jasnego stanowiska. Armeński pięściarz musi zdecydować: czy rusza na starcie z niepokonanym australijskim „bomberem” i byłym mistrzem IBF, Jaiem Opetaia (30-0, 23 KO), pod sztandarem Zuffa Boxing, czy też stawi czoła obowiązkowej obronie pasa WBC wagi cruiser przeciwko Davidowi Benavidezowi? Prezydent WBC, Mauricio Sulaiman, jasno zakomunikował, że choć nie postawiono twardego terminu, to Mikaelianowi grozi odebranie pasa, jeśli nie podejmie decyzji. A czas nagli, bo Zuffa Boxing już ogłosiło walkę Mikaelian-Opetaia na 12 września jako co-main event hitowej gali, gdzie Ryan Garcia zmierzy się z Conorem Bennem.
Cała intryga zaczęła się, gdy King i promotor Benavideza, Sampson Lewkowicz, doszli do porozumienia w sprawie walki Mikaelian-Benavidez, zaplanowanej na grudzień w Glendale w Arizonie. Jednak wejście Zuffa Boxing i ich ogłoszenie starcia z Opetaia wprowadziło prawdziwy chaos. Wielu kibiców i ekspertów zastanawia się nad zasadnością awansu Benavideza z pozycji mistrza WBC wagi półciężkiej do obowiązkowego pretendenta w dywizji wyżej. Jednakże WBC, podobnie jak inne federacje, m.in. WBO, dopuszcza możliwość, by mistrz jednej kategorii wagowej ubiegał się o natychmiastową walkę o pas w dywizji wyżej lub niżej. WBO posłużyło się już podobnym mechanizmem, przesuwając byłego mistrza wagi lekkiej, Keyshawna Davisa, na pozycję numer jeden w wadze półśredniej.
Obecnie Mikaelian intensywnie trenuje do walki z Opetaia, co sugeruje, że jego wybór już zapadł, przynajmniej mentalnie. Tymczasem Benavidez, znany ze swojej aktywności w mediach społecznościowych, we wtorek zamieścił wpis, że „wkrótce” ogłosi swoją następną walkę, co najprawdopodobniej oznaczać będzie starcie o tymczasowy pas WBC wagi cruiser przeciwko naszemu rodakowi, Michałowi Cieślakowi. Szykuje się prawdziwy promocyjny i sportowy węzeł gordyjski, którego rozplątanie będzie wymagało albo cięcia, albo bokserskiego sprytu na najwyższym poziomie.