Potężny cios dotknął wczoraj świat boksu zawodowego. Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Butcha Gottlieba, długoletniego insidera, pasjonata i niezłomnego wsparcia dla dyscypliny, szczególnie dla kobiecego boksu. Jego odejście, ogłoszone przez jego żonę, uznaną fotografkę Mary Ann Lurie Owen, pozostawia ogromną wyrwę w sercach wielu.
Gottlieb przez dziesięciolecia był integralną częścią bokserskiej machiny w Las Vegas. Jego zaangażowanie przybierało różne formy: menadżera, pisarza, fotografa, wydawcy popularnego portalu Boxing in Las Vegas oraz inspektora Nevada Athletic Commission. Był człowiekiem-orkiestrą, który każdy aspekt pięściarstwa znał od podszewki.
Hołdy spływają zewsząd, świadcząc o jego wpływie i szacunku, jakim darzyła go społeczność. Sue Tl Fox, założycielka Międzynarodowej Galerii Sław Kobiecego Boksu (IWBHF) i Women Boxing Archive Network (WBAN), wyraziła głęboki ból. „Serca pękają.... Butch Gottlieb był jednym z najsilniejszych orędowników kobiecego boksu, boksu w ogóle, WBAN i Międzynarodowej Galerii Sław Kobiecego Boksu, zawsze obecny na wydarzeniach, pomagający nam we wszystkim” – mówiła Fox. Jej słowa idealnie oddają jego zaangażowanie.
Jackie Kallen, członkini Międzynarodowej Galerii Sław Boksu, podjęła ten sam ton. „Dziś boks stracił jednego z najwspanialszych ludzi wszech czasów – Butcha Gottlieba” – powiedziała Kallen. „Poza tym, że był moim ukochanym przyjacielem, był jedną z najsłodszych osób, jakie kiedykolwiek można było spotkać. On i jego urocza żona, Mary Ann, byli stałym elementem sceny walk w Vegas przez prawie trzy dekady. Będzie nam go bardzo brakowało. Spoczywaj w pokoju, Butch”.
Te słowa to tylko ułamek hołdu dla człowieka, który żył boksem i dla boksu. Jego dziedzictwo, szczególnie w promowaniu kobiecego pięściarstwa, pozostanie z nami na zawsze. Bokserski świat w Las Vegas bez Butcha Gottlieba już nigdy nie będzie taki sam.