Porażka w 11. rundzie była dla Calluma Simpsona bolesną lekcją pokory. Teraz, przed rewanżowym starciem, deklaruje chłodną krew i brak jakichkolwiek sentymentów. „Nie ma świąt, nie ma urodzin, nic mu nie dam” – zapowiada 29-latek. Ostre słowa w stronę Troya Williamsona to tylko zasłona dymna przed tym, co Simpson przygotował w sali treningowej.
Po pierwszej przegranej Simpson postawił na zmiany. Nowy trener, Robert McCracken – architekt sukcesów Carla Frocha i Anthony’ego Joshuy – miał za zadanie wybić mu z głowy „pójście na wojnę” tam, gdzie potrzebna była szermierka na pięści. Czy Simpson zdoła spłacić dług wdzięczności i odzyskać pas brytyjski? Ring w Leeds odpowie na to pytanie już 8 sierpnia.