Callum Walsh (16-0, 11 KO) to obecnie jeden z najgorętszych towarów eksportowych irlandzkiego boksu. Po treningach w legendarnym Wild Card Gym u boku Freddiego Roacha i budowaniu formy w Los Angeles, 25-latek wraca przed własną publiczność jako gwiazda wieczoru Zuffa Boxing. Mimo porównań do Conora McGregora, Walsh stawia sprawę jasno: „Próbuję przetrzeć własny szlak, nie kopiuję nikogo”.
Po rozstaniu z Roachem, Walsh trenuje teraz pod okiem jego asystentów – Marvina Somodio oraz Dicky'ego Eklunda Jnr. Irlandczyk przyznaje, że to właśnie jego upór i debiut w main evencie organizacji Dany White'a pchnęły szefa UFC do głębszego zaangażowania w świat boksu. Teraz w planach jest potencjalna walka o pas, a Walsh rzuca rękawicę swoim rodakom: „Jeśli mam walczyć z innym Irlandczykiem, to tylko o mistrzostwo świata. Inaczej to nie ma sensu” – zapowiada pięściarz z Cork.