Carl Froch, członek Galerii Sław, publicznie zakwestionował kandydatury Tysona Fury’ego i Anthony’ego Joshuy. Według niego, wyniki mówią same za siebie, a lista porażek obu panów przekreśla ich szanse na wieczną chwałę w Canastota. „Joshuę znokautował Daniel Dubois, przegrywał z Andym Ruizem. Fury? Poza Władimirem Kliczką i Deontayem Wilderem w jego rekordzie brakuje znaczących nazwisk” – grzmi Froch.
Były mistrz super średniej uderzył też w plany organizacji hitowej walki AJ-Fury w środku nocy, by zadowolić amerykańskie stacje. „Dlaczego mamy się naginać? To już nie jest superwalka. Obaj są po swoich najlepszych latach, to tylko skok na kasę” – ocenił surowo. Froch nie ma wątpliwości: to logistyczny koszmar, a nie historyczne wydarzenie.