Dzisiejsza noc w londyńskiej O2 Arenie zapowiada się elektryzująco, a na ringu zmierzą się dwie wschodzące gwiazdy wagi ciężkiej: młodziutki Moses Itauma (12-0, 10 KO) i doświadczony Filip Hrgović (17-1, 14 KO). Przed tym długo oczekiwanym pojedynkiem, swoje zdanie wyraził jeden z najbardziej rozpoznawalnych weteranów dywizji, Derek Chisora (34-13, 23 KO), rzucając cień wątpliwości na jednostronny scenariusz.
Chisora, który doskonale zna realia królewskiej kategorii, stwierdził, że choć Itauma jest niezwykle utalentowany i ma szansę zostać najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej od czasów Mike’a Tysona (50-6, 44 KO), który w 1986 roku pokonał Trevora Berbicka (49-11-1, 33 KO), to jednak Hrgović nie jest pięściarzem, którego można lekceważyć. „To nie jest jednostronna walka” - podkreślił Chisora, wskazując na siłę i doświadczenie Chorwata.
Słowa „Del Boya” to jasny sygnał dla fanów i ekspertów, by nie skreślać Hrgovicia z góry. Chorwat, mimo wcześniejszych kontrowersji, wciąż posiada umiejętności, by sprawić niespodziankę i pokrzyżować plany młodemu Itaumie. Ta walka to prawdziwy test dla obu zawodników, a zdaniem Chisory, jej wynik jest daleki od pewnego.