Benn Woli Grać Drugie Skrzypce?
Przed nadchodzącą gorącą konfrontacją z Ryanem Garcią (28-2, 24 KO) w T-Mobile Arenie, Conor Benn (23-1, 14 KO) ponownie stawia się w roli, którą, jak twierdzi, uwielbia – roli „underdoga”. Jak cytuje „Sky Sports” za pośrednictwem „Boxing News 24”, „The Destroyer” oświadczył: „Lubię być niedoceniany. Uważam, że właśnie wtedy pokazuję swoje najlepsze oblicze”. Słowa te, choć pełne bokserskiej kokieterii, mogą brzmieć nieco... przewrotnie dla tych, którzy analizują jego dotychczasowe występy.
Bilans Benna – Czy Liczby Kłamią?
Chociaż Benn ma na koncie imponujący rekord i z pewnością udowodnił swój bokserski talent, jego walki, w których był uważany za słabszego, nie zawsze kończyły się jego triumfem. Krytycy wskazują, że jego kariera nie obfituje w spektakularne zwycięstwa odniesione z pozycji całkowitego „skazanego na pożarcie”. Czy tym razem będzie inaczej? Czy presja związana z walką z tak medialną i dynamiczną postacią jak Garcia, faktycznie wykrzesze z Brytyjczyka pokłady energii i umiejętności, których jeszcze nie widzieliśmy?
Wrzesień Powie Wszystko!
Pojedynek 12 września to dla Benna nie tylko szansa na prestiżowe zwycięstwo, ale także na udowodnienie, że jego filozofia walki z pozycji „underdoga” to nie tylko puste słowa, ale faktyczna motywacja do przekraczania własnych granic. T-Mobile Arena w Las Vegas będzie świadkiem, czy „The Destroyer” zdoła zaskoczyć świat i zmazać uśmieszek z twarzy tych, którzy w niego wątpią. Ryan Garcia jest faworytem, ale jak to w boksie bywa, niedocenieni często potrafią narobić najwięcej zamieszania!