Dywizja półśrednia płonie! Conor Benn (25-1, 14 KO), syn legendarnego Nigela Benna, przygotowuje się do największej walki w swojej karierze. Już 12 września w Las Vegas zmierzy się z Ryanem Garcią o jego tytuł WBC. Mimo że Garcia (aktualny mistrz) znany jest z internetowych prowokacji i głośnych zapowiedzi, Benn pozostaje niewzruszony.
„To tylko szum” – powiedział Benn dla Sky Sports. „To mnie nie obchodzi, nie przeszkadza mi to. Przyjeżdżam tam, żeby zabrać mu jego tytuł. Planuję wejść tam i na pewno go zatrzymać. Po prostu wejdę tam i zrobię swoje, czyli posadzę mu jedną na brodzie i spróbuję go uśpić.”
Garcia zdobył tytuł w lutym, pokonując Mario Barriosa, co zakończyło trudny okres w jego karierze. Po dyskwalifikacji z walki z Devinem Haneyem (kwiecień 2024) z powodu pozytywnego wyniku testu na ostarynę i rocznym zawieszeniu, a następnie porażce z Rollym Romero, „King Ryan” zdołał się odbudować. Mimo to, Benn, który jest notowany jako 3-do-1 underdog, czuje się pewnie.
Droga Benna do walki o pas nie była prosta. Jego status obowiązkowego pretendenta WBC w wadze 147 funtów wzbudził kontrowersje w grudniu ubiegłego roku, ponieważ ostatnią walkę w tej kategorii stoczył w kwietniu 2022 roku. W 2025 roku zanotował bilans 1-1 z Chrisem Eubankiem Jr. w wadze średniej, a w kwietniu tego roku pokonał Regisa Prograisa na punkty, ważąc niespełna 150 funtów. Jednak jego intencją zawsze był powrót do wagi półśredniej, aby podążać śladami ojca, który zdobył zielono-złoty pas WBC w wadze super średniej w latach 90.
„Dla mnie zdobycie mistrzostwa świata, prestiżowego tytułu WBC, pasa, który zdobył mój tata, to błogosławieństwo” – dodał Benn. „To jednak nie jest mój główny motywator. Moim motywatorem jest zrobienie tego dla siebie. To dla mnie dowód, że jestem jednym z najlepszych na świecie. Lubię być „underdogiem”. Uważam, że wtedy osiągam swoje najlepsze wyniki. Myślę, że każda moja walka doprowadziła mnie do tego momentu. Cała presja, jaką miałem na początku kariery, przygotowała mnie na takie wieczory jak te na stadionie Tottenham Hotspur [przeciwko Eubankowi Jr. w zeszłym roku]. Przygotowało mnie to na hałas, dramat i chaos. Więc 12 września nie będzie nic nowego, nic innego” – podsumował Benn, gotów na to, by Las Vegas zatrzęsło się od potężnych ciosów.