Brytyjski prospekt wagi super lekkiej, Dalton Smith (16-0, 12 KO), nie boi się mierzyć wysoko. W wywiadzie dla mediów otwarcie zadeklarował, że widzi się w roli głównego aktora w spektaklu rodem z Las Vegas, w którym jego rywalem byłby niepokonany Shakur Stevenson (20-0, 10 KO). Wizja walki marzeń idzie jednak znacznie dalej.
Smith chce, aby ich pojedynek stał się czymś więcej niż tylko sportowym starciem - jego ambicją jest odtworzenie kultowej atmosfery, jaka panowała podczas legendarnej walki Floyda Mayweathera z Rickym Hattonem. Brytyjscy fani licznie przybyli wtedy do USA, tworząc niezapomniany spektakl poza ringiem, a Smith marzy o podobnym wsparciu.
„To byłaby walka o fortunę i dziedzictwo” - mówi Smith. „Stadion wypełniony po brzegi, energia bijąca od fanów, dwie gwiazdy w prime - to mój plan. Wierzę, że mogę zmierzyć się z Shakurem i stworzyć historyczne wydarzenie”. Czy te odważne marzenia znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości, dowiemy się w najbliższych latach.