Świat boksu z niecierpliwością czekał na ogłoszenie walki o pas WBO w wadze półciężkiej pomiędzy niezawodnym Dmitrijem Biwołem (22-0, 11 KO) a ambitnym Callumem Smithem (29-1, 21 KO). Niestety, pomimo początkowych rozmów, strony nie doszły do porozumienia. W efekcie federacja WBO zarządziła otwarcie ofert przetargowych, co oznacza, że promotorzy będą licytować o prawa do organizacji tego wyczekiwanego pojedynku.
Negocjacje trwały od pewnego czasu, z federacją wyznaczającą pierwotnie 20-dniowy termin na osiągnięcie konsensusu. Pomimo późniejszych przedłużeń, by dać szansę na dogadanie się, finalnie nie udało się znaleźć wspólnego języka. Teraz to portfele promotorów zdecydują o tym, gdzie i kiedy Biwoł zmierzy się z interim championem WBO, Smithem.
Dla Dmitrija Biwoła to kolejna szansa na umocnienie swojej pozycji na szczycie dywizji półciężkiej, gdzie pozostaje niepokonany i konsekwentnie demonstruje swoje mistrzowskie umiejętności. Z kolei Callum Smith, były czempion wagi super-średniej, liczy na zdobycie drugiego tytułu mistrza świata w nowej kategorii wagowej. To starcie z pewnością dostarczy kibicom wielu emocji, niezależnie od tego, która stajnia promoterska wygra licytację i zorganizuje „szermierkę na pięści”.