Złudne początki i zabójcze tempo
Bokserskie porzekadło mówi, że szybkość zabija, ale to doświadczenie zdobywa pasy mistrzowskie. Sobotnie starcie w londyńskiej O2 Arena między 21-letnim Mosesem Itaumą a Filipem Hrgoviciem było tego podręcznikowym przykładem. Młody Brytyjczyk rozpoczął walkę w piorunującym stylu, zasypując rywala seriami ciosów, które w początkowych rundach wydawały się bez odpowiedzi.
Chorwacki granit i ringowa taktyka
Hrgović nie spanikował, gdy znalazł się w opałach. Chorwat schował się za szczelną gardą, skrócił dystans i metodycznie czekał, aż w baku młodszego oponenta zacznie brakować paliwa. Gdy tempo narzucone przez Itaumę spadło, Chorwat natychmiast przejął inicjatywę, trafiając soczystymi prawymi prostymi i konsekwentnie rozbijając obronę reprezentanta Wielkiej Brytanii.
Najcenniejsza lekcja w karierze prospekta
Hrgović po raz kolejny udowodnił, że w wadze ciężkiej żelazna kondycja i umiejętność radzenia sobie z kryzysem są równie ważne co naturalny talent. Dla Itaumy porażka ta stanowi bolesny, lecz bezcenny sprawdzian, który zdefiniuje resztę jego sportowej drogi.