Etinosa Oliha (22-0, 10 KO) przeszedł długą i krętą drogę, by znaleźć się w miejscu, w którym obecnie bije się światowa czołówka. Jako 18-latek musiał podjąć kluczową decyzję: bezpieczna posada elektryka czy niepewny los zawodowego pięściarza. Wybrał to drugie i po dziesięciu latach wyrzeczeń staje przed walką o tron.
„To byłby właściwy zwrot za wszystkie treningi i poświęcenia” – mówi 28-letni Włoch przed starciem z faworyzowanym Irlandczykiem, Aaronem McKenną. Oliha nie ukrywa, że presja towarzysząca walce o mistrzostwo świata tylko go napędza. „Wiem, że sobota to moment, w którym cały świat zobaczy, z czego jestem ulepiony” – dodaje zdeterminowany pięściarz, marząc o tym, by po zdobyciu pasa IBF konfrontować się z najlepszymi nazwiskami w limicie 160 funtów.