W świecie ciężkiej wagi, gdzie każdy oczekuje spektakularnych starć, fani boksu na platformach społecznościowych zgotowali gorzkie powitanie Johnny'emu Fisherowi (13-0, 12 KO). Powodem jest ogłoszenie jego pierwszego rywala w debiucie dla Zuffa Boxing - mało znanego Michaela Pirottona. To zestawienie zostało natychmiast skrytykowane jako 'miękki' start dla tak obiecującego zawodnika.
Romfordzki 'Machine' ma zmierzyć się z belgijskim pięściarzem, co zdaniem wielu obserwatorów, nie stanowi odpowiedniego testu dla jego dotychczasowego, imponującego rekordu. Zuffa Boxing, spółka znana z organizacji gal MMA, wkracza na ring bokserski, jednak jej pierwsze decyzje w zakresie doboru rywali dla swoich gwiazd budzą kontrowersje.
Sceptycyzm fanów jest zrozumiały. Oczekują oni, że zawodnik pokroju Fishera, z 'ciężkimi rękami' i serią nokautów na koncie, będzie stawiany przed coraz większymi wyzwaniami, a nie przed walkami, które jawią się jako zbyt łatwe. Czy Zuffa Boxing odpowie na krytykę i zaoferuje Fisherowi bardziej wymagających przeciwników? Czas pokaże, czy ta 'walka wieczoru' z Pirottonem nie zaszkodzi reputacji młodego talentu.