Lekceważenie przed walką o pas IBF
Już 29 sierpnia dojdzie do starcia na szczycie królewskiej dywizji. Filip Hrgović (17-1, 14 KO) stanie w ringowe szranki z wschodzącą gwiazdą brytyjskiej wagi ciężkiej, Mosesem Itaumą (10-0, 8 KO). Stawką tego pojedynku będzie wakujący pas mistrza świata federacji IBF. Chorwat uznał jednak, że młody rywal nie zasługuje jeszcze na miejsce w ścisłej czołówce.
Kto znalazł się na liście Hrgovicia?
Zapytany o pięciu najlepszych zawodników wagi ciężkiej na planecie, Hrgović bez wahania wskazał na Oleksandra Usyka (22-0, 14 KO), Daniela Dubois (22-2, 21 KO), Agita Kabayela (25-0, 17 KO), Tysona Fury'ego (34-1-1, 24 KO) oraz... samego siebie. Brak nazwiska Itaumy jest jasnym sygnałem, że Chorwat uważa 19-letniego prospekta za zawodnika nieprzetestowanego na najwyższym poziomie.
Czy pewność siebie Hrgovicia przełoży się na sukces w ringu, czy też młody Brytyjczyk skarci go za brak szacunku? Odpowiedź poznamy już w najbliższy weekend, gdy obaj pięściarze skrzyżują rękawice w walce wieczoru.