Oszustwo na miliony dolarów? Floyd Mayweather Jr. pozwany za bokserski szwindel z udziałem Tysona i Pacquiao! | Boxing24

Oszustwo na miliony dolarów? Floyd Mayweather Jr. pozwany za bokserski szwindel z udziałem Tysona i Pacquiao!

Floyd Mayweather Jr. znalazł się na celowniku wymiaru sprawiedliwości po tym, jak firma CSI Entertainment wytoczyła mu potężny proces opiewający na miliony dolarów. Bokserski światek zamarł na wieść o pozwie złożonym w sądzie w Nowym Jorku. Promująca i transmitująca gale bokserskie firma CSI Entertainment domaga się od pięciokrotnego mistrza świata astronomicznej kwoty 4,65 miliona dolarów. Powód? Bezczelne złamanie umowy na wyłączne prawa do transmisji niezwykle dochodowych walk pokazowych. Chodzi o planowane megastarcia z legendarnym Mike'em Tysonem oraz wielki rewanż z Mannym Pacquiao.

Według dokumentów sądowych, CSI wypłaciło gigantyczne zaliczki na konto firmy menedżerskiej Mayweathera, Frist Apex Ventures, pod którymi sam Floyd osobiście złożył podpis. Pierwsza rata wynosiła 150 tysięcy dolarów. Zaledwie dzień po zaksięgowaniu tych pieniędzy na koncie, inny promotor ogłosił walkę pokazową Floyda z greckim kickbokserem, Mike'em Zambidisem. O starciu z Tysonem nikt już nie wspominał. Co więcej, CSI twierdzi, że Mayweather potajemnie dogadał się z inną firmą, by transmitować rewanż z Pacquiao na platformie Netflix prosto z kosmicznej hali The Sphere w Las Vegas. To jawne pogwałcenie kontraktu na wyłączność.

Prawnicy CSI natychmiast podjęli kroki prawne, by zablokować zaplanowaną na przyszły tydzień walkę z Zambidisem. Cała sprawa ma jednak drugie dno. Jak donoszą amerykańskie media, sam Floyd Mayweather Jr. aktualnie sądzi się z Frist Apex Ventures oraz swoim byłym menedżerem na kwotę 175 milionów dolarów, zarzucając im gigantyczne oszustwo. W bokserskim biznesie na najwyższym poziomie znowu pachnie wielkim skandalem finansowym, w którym miliony dolarów latają nad głowami mistrzów szybciej niż lewe proste. I to by było na tyle z bokserskiego honoru.