Po tym, jak Oleksandr Usyk zwakował swój pas, IBF natychmiast ruszyło do pracy. Frank Sanchez (26-1, 19 KO) oraz Moses Itauma (14-0, 12 KO) mają czas do 29 lipca, aby ustalić warunki starcia, które wyłoni nowego czempiona. Federacja w oficjalnym komunikacie pożegnała Ukraińca, podkreślając jego historyczny wkład w boks, ale w biznesie nie ma miejsca na sentymenty – teraz czas na nowe rozdanie.
Sytuacja jest jednak dynamiczna. Itauma jest już zakontraktowany na walkę z Filipem Hrgoviciem, która odbędzie się 29 sierpnia. Czy to starcie z Sanchezem dojdzie do skutku w terminie? Sanchez, który w maju w zaledwie dwie rundy odprawił Richarda Torresa, czeka na konkretny sygnał. Z kolei Itauma udowodnił w marcu, że ma kowadło w rękach, nokautując w piątym starciu twardego Jermaine’a Franklina. Ring zweryfikuje, kto zasłużył na złoto.