Szklanka wody przelała się w Australii. Stephen Fulton (23-2, 8 KO), który miał być główną atrakcją gali towarzyszącej starciu Tima Tszyu z Errolem Spence’em Jr, zwyczajnie nie dojechał z formą. Zamiast limitu 130 funtów, który później po błaganiach sztabu Amerykanina przesunięto na 133, Fulton wniósł na wagę aż 139,5 funta. Ring zweryfikował jego podejście jeszcze przed wejściem między liny: walka została definitywnie odwołana.
Dla Fultona to recydywa, bo już w grudniu 2025 roku, przy starciu z O’Shaquie Fosterem, przekroczył limit o dwa funty. Tim Tszyu nie gryzł się w język, nazywając zachowanie Amerykanina brakiem szacunku. „Cieszę się, że nie zgodzili się na tę walkę. Czasem ci zawodnicy zachowują się jak dzieciaki” – skwitował twardo Tszyu. Krótka piłka – Fulton poległ z wagą, a kibice w Sydney zostali z niczym.