Murat Gassiev miażdży i rzuca wyzwanie legendzie. Chisora następny w kolejce? | Boxing24
Murat Gassiev obronił pas WBA wagi ciężkiej, demolując w ringu Petera Kadiru, a chwilę później wdał się w gierki słowne z Derekiem Chisorą. Rosjanin nie wyklucza wielkiej bitwy z weteranem.
Ten artykuł został przygotowany przy wsparciu narzędzi AI i zweryfikowany przez redakcję Boxing24 przed publikacją.
Murat Gassiev (34-2, 27 KO) nie zostawił złudzeń w Moskwie. Podczas gali IBA Pro 19 na VTB Arena, były mistrz świata wagi junior ciężkiej w swoim stylu rozbił Petera Kadiru. Niemiec, który wszedł do ringu jako późne zastępstwo, wytrzymał napór Rosjanina tylko do szóstej rundy. Wtedy to po serii ciosów Gassieva w narożniku, narożnik Kadiru nie wytrzymał i rzucił biały ręcznik. Sędzia przerwał jednostronną egzekucję dokładnie w 1:00 minucie tej odsłony.
Po walce atmosfera w Moskwie zrobiła się gorętsza niż w samym ringu. Do Gassieva podszedł obecny na miejscu Derek Chisora. Choć „Del Boy” po kwietniowej porażce z Deontayem Wilderem deklarował koniec kariery, ringowe nawyki są silniejsze. Gassiev otwarcie przyznał, że jeśli unifikacja pasów – będąca priorytetem – nie dojdzie do skutku, starcie z Chisorą byłoby świetnym widowiskiem. – Chisora to wielkie nazwisko, to byłaby bardzo zajmująca walka – przyznał Rosjanin. Czy weteran znów wyjdzie do wojny? W tym sporcie takie deklaracje rzadko oznaczają emeryturę.