Hamzah Sheeraz (23-0-1, 19 KO) idzie przez wagę superśrednią jak taran. Po tym, jak w maju dosłownie rozbił rywala, Alema Begicia, w trzy rundy na gali w Egipcie, pas WBO szybko zagościł na jego biodrach. Teraz federacja rozdaje karty na nowo. W ciągu najbliższych dwóch tygodni WBO wyda oficjalny nakaz obowiązkowej obrony tytułu. Choć na pierwszym miejscu rankingu zasiada absolutny król boksu, Saul "Canelo" Alvarez, Meksykanin ma już zabukowaną walkę na 12 września z Christianem Mbilli i niemal na pewno odrzuci to wyzwanie.
W takim scenariuszu do gry wchodzi numer dwa rankingu, niepokonany Duńczyk Jacob Bank (19-0, 11 KO). Co najciekawsze, promotorem i menedżerem obu pięściarzy jest potężny Spencer Brown z Gold Star Promotions, co oznacza, że dogranie szczegółów tej walki będzie czystą formalnością. Sheeraz miał pierwotnie wystąpić na gali Joshua-Prenga w Dżeddzie pod koniec lipca, ale ten mistrzowski nakaz zmienia postać rzeczy. Szykuje się gruba bitwa o panowanie w limicie 168 funtów!