Brytyjski nokauter Hamzah Sheeraz (20-0, 16 KO), który zachwycił swoją dominacją w walce z Alem Begiciem na gali Usyk kontra Verhoeven, nie zamierza iść na łatwiznę, ale też nie chce ryzykować utraty tytułu w niekorzystnych dla siebie warunkach. Plotki o jego potencjalnym ruchu, czyli oddaniu mistrzowskiego pasa, krążą od momentu ogłoszenia obowiązkowego pretendenta, którego nazwisko wciąż pozostaje owiane tajemnicą.
Decyzja o zwakowaniu tytułu to zawsze trudny wybór dla każdego mistrza. Z jednej strony, pozwala to na swobodniejsze planowanie kolejnych walk i poszukiwanie bardziej lukratywnych opcji poza rygorystycznymi wymogami federacji. Z drugiej strony, wiąże się to z utratą prestiżu i pasa, o który tak ciężko walczył. Sheeraz to zawodnik z ciężkimi rękami, który potrafi posłać rywala na deski, ale polityka w boksie bywa równie trudna co sama walka.
Wydaje się, że Hamzah Sheeraz i jego zespół analizują wszystkie dostępne opcje. Czy podejmie walkę z obowiązkowym pretendentem, czy zrezygnuje z pasa, by obrać inną drogę w swojej karierze? Waga super średnia jest obecnie pełna utalentowanych pięściarzy, a ruch Sheeraza może znacząco wpłynąć na układ sił w tej kategorii. Czekamy na oficjalne oświadczenie mistrza.