Filip Hrgovic, który już 29 sierpnia stanie do walki o wakujący pas IBF z Mosesem Itaumą, postanowił podgrzać atmosferę przed tym arcyważnym pojedynkiem. Chorwat, znany ze swojej pewności siebie, opublikował listę pięciu najlepszych, jego zdaniem, pięściarzy wagi ciężkiej na świecie. I choć jego wybory są intrygujące, to jedno pominięcie wzbudza największe emocje.
Na liście Hrgovica znaleźli się: Ołeksandr Usyk, Daniel Dubois, Agit Kabayel, on sam (!) oraz Tyson Fury. To zestawienie, biorąc pod uwagę nadchodzącą walkę Chorwata, jest niczym mocny cios prosto w splot słoneczny. Brak na niej Mosesa Itaumy, jego najbliższego rywala w walce o mistrzowski tytuł, to jawne lekceważenie, które z pewnością tylko doleje oliwy do ognia.
Ta publiczna „zniewaga” ze strony Hrgovica, ogłoszona na niespełna trzy tygodnie przed ich starciem w Londynie, jest ewidentną próbą zagrania psychologicznego. Czy jednak ten ruch obróci się przeciwko niemu? Czy Itauma potraktuje to jako dodatkową motywację, by udowodnić starszemu rywalowi, że zasługuje na miejsce w elicie?
Jedno jest pewne: napięcie przed walką Hrgovic kontra Itauma osiągnęło zenit. Słowa Chorwata, choć zuchwałe, tylko zwiększają stawkę i sprawiają, że oczekiwania na 29 sierpnia są jeszcze większe. Kibice zacierają ręce, czekając na rozstrzygnięcie tej bokserskiej batalii, która zdecyduje nie tylko o pasie, ale i o prestiżu w królewskiej dywizji.