W ringu nie będzie miejsca na sentymenty. Zaledwie 23-letni Jalil Hackett (12-1, 9 KO), który po jedynej porażce w karierze z rąk Jose Romana Vazqueza w Portoryko przeniósł się wagę wyżej, dostaje szansę życia. Amerykanin odbudował się trzema kolejnymi zwycięstwami, ale teraz poprzeczka wędruje na poziom stratosferyczny. W limicie wagi średniej przywita go bowiem człowiek, który w ringu widział już absolutnie wszystko.
40-letni Sergiy Derevyanchenko (16-6, 11 KO) to prawdziwy ringowy zakapior i olimpijczyk z Pekinu z 2008 roku. Ukrainiec schodzi z kategorii superśredniej (168 funtów), a jego rekord to bokserska galeria sław. Walczył jak równy z równym z takimi potworami jak Jermall Charlo, Jaime Munguia, Gennadiy Golovkin czy Daniel Jacobs. Dla młodego Hacketta to będzie brutalny test dojrzałości. Walka zakontraktowana na 10 rund odbędzie się na gali, którą zwieńczy starcie Edgara Berlangi ze Stevenem Butlerem, a kibice zobaczą też bój Richardsona Hitchinsa z Ricardo Salasem. Krótka piłka: tu będą grzmoty.