Jaron „Boots” Ennis po siedmiorundowej batalii z Xanderem Zayasem czuje się pewnie. Choć w trzeciej rundzie walki w Brooklynie fani zamarli, gdy Zayas trafił mistrza, Ennis zapewnia, że nie był w poważnych tarapatach. – Po prostu stałem się leniwy, bo było zbyt łatwo. To była lekcja – podsumowuje Ennis.
Odnośnie plotek o powrocie Terence’a Crawforda, Ennis jest stanowczy: – Niech cieszy się emeryturą, nie obchodzi mnie to. Najwięcej emocji budzi jednak temat Vergila Ortiza Jnr. Ennis twierdzi, że próbował doprowadzić do walki twarzą w twarz, ale obóz Ortiza „stwarzał problemy”. – Oni nie chcą tej walki naprawdę. To tylko udawanie – ucina mistrz, celując w powrót do ringu jeszcze przed końcem roku.