Joe Cordina (19-1, 9 KO) nie kryje wściekłości. Walijczyk był w szczytowej formie, miał za sobą świetny obóz, ale biurokracja okazała się silniejsza niż wszystkie treningi. „Jestem całkowicie załamany. To było poza moją kontrolą” – napisał pięściarz na Instagramie, dementując plotki o rzekomej kontuzji.
To kolejny cios w karierę utalentowanego 34-latka. Cordina, który w przeszłości stracił pas IBF przez kontuzję, by potem go odzyskać, teraz musi przełknąć gorzką pigułkę. Szansa na tytuł WBO wagi lekkiej przeciwko niepokonanemu Abdullahowi Masonowi (20-0, 17 KO) przeszła mu koło nosa.
W tej sytuacji Mason ma nowego przeciwnika. Jak podają źródła, w Cleveland do ringu wyjdzie Albert Bell (28-0, 9 KO). Dla Cordiny to bolesna lekcja boksu, w którym nie zawsze to ciosy rywala decydują o przerwaniu marzeń.