Joe Joyce bije się w pierś! „Zhang to był błąd, teraz czas na rosyjski test i rewanż z Dubois!” | Boxing24

Joe Joyce bije się w pierś! „Zhang to był błąd, teraz czas na rosyjski test i rewanż z Dubois!”

To miał być marsz po absolutny szczyt wagi ciężkiej, a skończyło się brutalnym zderzeniem ze ścianą. Joe Joyce (16-4, 15 KO) wraca pamięcią do momentu, który zrujnował jego status obowiązkowego pretendenta. Przed kwietniem 2023 roku Brytyjczyk legitymował się nieskazitelnym rekordem 15-0, a na rozkładzie miał takie skalpy jak Daniel Dubois czy Joseph Parker. Wtedy na jego drodze stanął jednak potężny Zhilei Zhang. Chińczyk najpierw rozbił go w sześciu rundach, a pięć miesięcy później, w ekspresowo zorganizowanym rewanżu, ciężko znokautował w trzecim starciu. Dziś 40-letni wicemistrz olimpijski z Rio nie owija w bawełnę. „Wzięcie walki z Zhangiem to była po prostu zła decyzja” – ucina bez ogródek.

Czas ucieka, a licznik bije bezlitośnie. Pod okiem nowego trenera, SugarHilla Stewarda, doświadczony ciężki próbuje poskładać karierę z rozbitych kawałków, choć bilans jego ostatnich pięciu potyczek wygląda dramatycznie. To aż cztery porażki, w tym punktowe wtopy z Derekiem Chisorą oraz Filipem Hrgoviciem, przedzielone mało przekonującym, wymęczonym zwycięstwem nad Kashem Alim. Kolejny przystanek na drodze do odkupienia? Moskwa. Już 11 lipca na gali z walką wieczoru Murat Gassiev vs Tony Yoka, Joyce skrzyżuje rękawice z Artemem Suslenkovem. Margines błędu wynosi zero.

Stawka jest jednak ogromna. Na horyzoncie tli się bowiem szansa na ponowne starcie z Dubois, który obecnie zasiada na tronie federacji WBO. Joyce wie, że to jedyny logiczny kierunek, by wrócić na bokserskie salony. „Rewanż z Dubois to zawsze atrakcyjna opcja. Muszę jednak najpierw uporać się z tym, co mam bezpośrednio przed sobą. Najważniejsze to wygrać w dominującym stylu” – zapowiada zmotywowany Brytyjczyk. Czy w ringu zobaczymy dawnego twardziela o stalowej szczęce, czy to początek bokserskiej emerytury? Moskwa da nam odpowiedź.