Eddie Hearn nie owija w bawełnę. Dla Anthony’ego Joshuy (29-4, 26 KO) sobotnie starcie w Arabii Saudyjskiej z Kristianem Prengą to nie jest zwykła przeprawa. To być albo nie być dla całej kariery byłego mistrza. Stawką nie jest tylko honor, ale planowana na listopad bitwa z Tysonem Furym. Jeśli Joshua potknie się na Albańczyku, cały ten wielki plan legnie w gruzach.
Prenga wchodzi do ringu z czystym rekordem 20-0 i 20 nokautami. „Może uderzyć, to pewne” – przyznaje Hearn. Mimo statusu gigantycznego outsidera, Albańczyk to dla Brytyjczyka „sztywny sprawdzian”. Joshua, który ostatnio w szóstej rundzie posłał na deski Jake’a Paula, jest zmotywowany, ale presja jest ogromna. Waga pokazała 251 funtów dla Joshuy przy 261,4 funta dla Prengi. W sobotę wieczorem zobaczymy, czy „AJ” jeszcze czuje ten głód, czy to już schyłek wielkiej kariery.