Keyshawn Davis pewnie zwyciężył Nahira Albrighta w ich rewanżowym pojedynku, kontrolując przebieg walki od pierwszej do ostatniej rundy. Amerykanin, choć nie zdołał posłać swojego przeciwnika na deski, dominował na tyle wyraźnie, że sędziowie nie mieli wątpliwości, jednogłośnie wskazując go jako zwycięzcę.
Jak zauważył Lance Pugmire, mimo iż Davis nie znokautował swojego "śmiertelnego wroga", to z całą pewnością "zostawił Nahira Albrighta w lusterku wstecznym", definitywnie rozstrzygając kwestię ich rywalizacji na swoją korzyść.