Leo Atang rośnie w siłę. „Jestem na poziomie najlepszych ciężkich” | Boxing24

Leo Atang rośnie w siłę. „Jestem na poziomie najlepszych ciężkich”

Ośmiu rywali, siedem nokautów i zero porażek. Leo Atang (8-0, 7 KO) to dziś jedno z najgorętszych nazwisk młodego pokolenia wagi ciężkiej. Po tym, jak w dwie rundy odprawił Glena Williamsa, nastolatek otwarcie stawia się w jednym szeregu z takimi prospektami jak Moses Itauma czy Teremoana.

„Umiejętnościami nie ustępuję nikomu. To moje miejsce” – mówi pewny siebie Atang. Choć docenia postępy Itaumy, nie szuka przyjaźni w ringu. Nawet w obliczu ewentualnych pojedynków z innymi młodymi wilkami, takimi jak Adam Olaniyan, Atang pozostaje chłodny: „To nie jest osobiste, to biznes. Chcę być mistrzem świata, więc każdego, kto stanie na drodze, trzeba będzie pobić”. W cieniu zbliżających się walk Tysona Fury’ego i Anthony’ego Joshuy, Atang uważnie obserwuje szczyt dywizji, nie mając wątpliwości, gdzie powinien odbyć się ich ewentualny wielki rewanż: „Musi być Wembley. To jest to miejsce”.