Dmitry Bivol to maszyna, której nie da się zatrzymać prostymi sztuczkami. Takiego zdania jest Lyndon Arthur (25-3, 16 KO), były rywal genialnego mistrza. Arthur w 2023 roku w Rijadzie przegrał z nim każdą sekundę walki na kartach sędziowskich, lądując na deskach w jedenastej rundzie. Brytyjczyk uważa, że jeśli David Benavidez odważy się wyjść do unifikacji w wadze półciężkiej, zostanie po prostu rozmontowany na części pierwsze. "Bivol go rozstrzela swoimi seriami. Jest zbyt sprytny, zbyt płynny. To najlepszy półciężki od czasów Roya Jonesa Juniora czy Andre Warda" – twierdzi Arthur.
Benavidez po przejściu do wyższej kategorii zdobył pas WBC, a ostatnio po wygranej z Gilberto Ramirezem zgarnął pasy WBA i WBO w wadze junior ciężkiej, co rozpaliło wyobraźnię kibiców. Arthur studzi jednak te emocje. Zanim sam spróbuje doprowadzić do rewanżu z Bivolem, musi dziś wieczorem uciszyć kibiców w Southampton. Na St Mary's Stadium czeka na niego lokalny faworyt, Lewis Edmondson. Obaj zrobili limit wagi półciężkiej – Arthur wniósł na wagę równe 175 funtów, podczas gdy Edmondson zanotował 174.9 funta. Szykuje się ringowa wojna, w której nie ma miejsca na błędy.