Choć bukmacherzy faworyzują Irlandczyka McKennę, Malignaggi ostrzega, że Oliha, mimo swojego nieskazitelnego rekordu, nie miał łatwej drogi do tego momentu. Walczący o wakujący pas IBF w wadze średniej, Oliha, urodzony w Turynie w rodzinie nigeryjskich imigrantów, nie zdołał jeszcze porwać włoskich fanów. „Jako Włoch z Ameryki, chciałbym, aby Oliha dostawał więcej uwagi we włoskiej prasie” – powiedział Malignaggi. „Problem w tym, że prasa bokserska we Włoszech praktycznie nie istnieje. Oliha, choć urodzony w Turynie, ma afrykańskie korzenie, co może sprawiać, że nie każdy od razu go zaakceptuje. Ale główny powód to brak pokrycia bokserskiego w kraju. Jeśli Oliha zdobędzie mistrzostwo świata, to będzie ogromna historia i da impuls włoskiemu boksowi, który od 30-35 lat, odkąd zniknęły duże kontrakty telewizyjne, jest w opłakanym stanie.”
Malignaggi wierzy jednak, że Włochy mają historię akceptowania i uwielbiania swoich pięściarzy, niezależnie od pochodzenia. Wspomina takie legendy jak Nino La Rocca czy Sumbu Kalambay, którzy w przeszłości stali się narodowymi bohaterami. „Włosi mieli wielu czarnoskórych pięściarzy, którzy byli ulubieńcami fanów, jak Nino La Rocca i Sumbu Kalambay. Byli też Loris Stecca, Patrizio Oliva w latach 80-tych, a nawet Luigi Minchillo to był solidny pięściarz. Fajnie byłoby znowu zobaczyć mistrza świata z Włoch.” Dla Olihy, zdobycie tytułu mogłoby natychmiast wynieść go do statusu bohatera narodowego, dając nadzieję na renesans włoskiego boksu.
Mimo swojego optymizmu, Malignaggi pozostaje realistą co do szans 28-letniego "El Chapo" Olihy. „McKenna to dobry pięściarz, wysoki, duży jak na tę kategorię wagową, a walka odbędzie się w Irlandii, na gali Zuffa Boxing. Wiadomo, Dana White lubi swoich Irlandczyków, więc zawsze będzie tam pewna grawitacja w stronę 'swoich'” – zauważył. To dodaje pikanterii nadchodzącemu starciu, gdzie nie tylko pasy mistrzowskie, ale i narodowa duma są na szali. Czy Oliha zdoła przełamać dominację irlandzkiego faworyta i napisać nowy rozdział w historii włoskiego boksu? Odpowiedź poznamy już jutro.