Malignaggi: Oliha może wskrzesić włoski boks! Czy Irlandczyk McKenna powstrzyma "El Chapo"?! | Boxing24

Jutro wieczorem, 8 sierpnia w Dublinie, gdy Aaron McKenna (20-0, 10 KO) będzie walczył o dumę Irlandii, włoski niepokonany Etinosa Oliha (22-0, 10 KOs) może stać się iskrą, która rozpali od nowa pasję do boksu we Włoszech! Tak uważa sam Paulie Malignaggi, który w rozmowie z ProBoxTV podkreślił historyczną stawkę tego pojedynku dla ojczyzny "El Chapo" Olihy.

Choć bukmacherzy faworyzują Irlandczyka McKennę, Malignaggi ostrzega, że Oliha, mimo swojego nieskazitelnego rekordu, nie miał łatwej drogi do tego momentu. Walczący o wakujący pas IBF w wadze średniej, Oliha, urodzony w Turynie w rodzinie nigeryjskich imigrantów, nie zdołał jeszcze porwać włoskich fanów. „Jako Włoch z Ameryki, chciałbym, aby Oliha dostawał więcej uwagi we włoskiej prasie” – powiedział Malignaggi. „Problem w tym, że prasa bokserska we Włoszech praktycznie nie istnieje. Oliha, choć urodzony w Turynie, ma afrykańskie korzenie, co może sprawiać, że nie każdy od razu go zaakceptuje. Ale główny powód to brak pokrycia bokserskiego w kraju. Jeśli Oliha zdobędzie mistrzostwo świata, to będzie ogromna historia i da impuls włoskiemu boksowi, który od 30-35 lat, odkąd zniknęły duże kontrakty telewizyjne, jest w opłakanym stanie.”

Malignaggi wierzy jednak, że Włochy mają historię akceptowania i uwielbiania swoich pięściarzy, niezależnie od pochodzenia. Wspomina takie legendy jak Nino La Rocca czy Sumbu Kalambay, którzy w przeszłości stali się narodowymi bohaterami. „Włosi mieli wielu czarnoskórych pięściarzy, którzy byli ulubieńcami fanów, jak Nino La Rocca i Sumbu Kalambay. Byli też Loris Stecca, Patrizio Oliva w latach 80-tych, a nawet Luigi Minchillo to był solidny pięściarz. Fajnie byłoby znowu zobaczyć mistrza świata z Włoch.” Dla Olihy, zdobycie tytułu mogłoby natychmiast wynieść go do statusu bohatera narodowego, dając nadzieję na renesans włoskiego boksu.

Mimo swojego optymizmu, Malignaggi pozostaje realistą co do szans 28-letniego "El Chapo" Olihy. „McKenna to dobry pięściarz, wysoki, duży jak na tę kategorię wagową, a walka odbędzie się w Irlandii, na gali Zuffa Boxing. Wiadomo, Dana White lubi swoich Irlandczyków, więc zawsze będzie tam pewna grawitacja w stronę 'swoich'” – zauważył. To dodaje pikanterii nadchodzącemu starciu, gdzie nie tylko pasy mistrzowskie, ale i narodowa duma są na szali. Czy Oliha zdoła przełamać dominację irlandzkiego faworyta i napisać nowy rozdział w historii włoskiego boksu? Odpowiedź poznamy już jutro.