24 lipca w Pattaya dojdzie do starcia, które dla wielu jest tylko tłem dla kamery. Mariusz Wach, weteran ringu, krzyżuje rękawice z Tysonem Furym. Choć bukmacherzy nie dają Polakowi szans, Wach wierzy, że Fury zlekceważy go tak samo, jak zrobił to przed walką z Francisem Ngannou.
„Zrobię wszystko, żeby powstrzymać walkę Fury kontra Joshua” – zapowiada Wach w rozmowie z TalkSport. Polak przypomina, że ma wspólne doświadczenia z „Królem Cyganów” ze wspólnych sparingów sprzed lat. Twierdzi, że Fury jest zbyt zaaferowany nagraniami do serialu Netflixa „At Home With the Furys”, by w pełni skupić się na treningu.
Dla Fury'ego to starcie w Max Muaythai Stadium ma być tylko przetrwaniem czasu do listopadowego boju z Anthonym Joshuą, który z kolei zmierzy się z Kristianem Prengą. Wach jednak nie boi się ani upałów, ani legendy rywala. Ring zweryfikuje wszystko.