Japońska zawodniczka walcząca z odwrotnej pozycji, Mizuki Hiruta, po raz kolejny potwierdziła swoją przynależność do światowej czołówki kobiecego boksu. Aktualna mistrzyni świata organizacji WBO w kategorii supermuszej odniosła przekonujące zwycięstwo nad pretendentką Mai Soliman, nie pozostawiając sędziom żadnych wątpliwości co do tego, komu należy się pas czempionki.
Gala w Egipcie przyniosła jednak nie tylko triumf faworytki, ale również ogromną niespodziankę. W jednej z pozostałych walk wieczoru niespodziewaną porażkę zanotował wyżej notowany Daniel Lapin, co z pewnością mocno skomplikuje jego dalsze plany w boksie zawodowym.