Oleksandr Usyk (25-0, 16 KO) w rozmowie z BBC potwierdził to, co fani pięściarstwa podejrzewali od miesięcy. Po tym, jak w maju stoczył morderczą, 11-rundową walkę z kickbokserem Rico Verhoevenem, 39-letni mistrz czuje, że to czas na ostateczne „do widzenia”. Ukraiński wojownik, który w swojej karierze zdobył olimpijskie złoto oraz zunifikował pasy w dwóch kategoriach wagowych, ma już dość.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jego ostatnim rywalem będzie Deontay Wilder. Choć Usyk przyznał, że starcie z Verhoevenem było dla niego zaskakująco trudne, nie zmienia to jego planów. „Po następnej walce powiem wszystkim: dziękuję, doceniam” – ucina spekulacje Usyk. Legenda, która zdominowała cruiserweight i powtórzyła ten wyczyn w ciężkiej, jest bliska zamknięcia jednego z najbardziej imponujących rozdziałów w historii boksu. Krótka piłka – Usyk wchodzi do ringu ostatni raz i znika ze sceny.