Osleys Iglesias, posiadacz tytułu w kategorii super średniej, nie jest wprawdzie dosłownym „straszakiem” z legend, jednak jego kariera zawodowa jasno pokazuje, że boks zaczyna traktować go w ten sposób. Od ponad sześciu lat, od kiedy zadebiutował na profesjonalnych ringach, Iglesias prezentuje poziom, który dla wielu potencjalnych rywali i promotorów stał się swego rodzaju problemem.
Niezwykła skuteczność i dominacja, którą Iglesias konsekwentnie demonstruje w swojej wadze, zamiast otwierać mu drogę do kolejnych prestiżowych walk i większych wyzwań, paradoksalnie zdaje się zamykać mu te drzwi. Wygląda na to, że świat boksu unika konfrontacji z tak utalentowanym i groźnym zawodnikiem, co stawia pod znakiem zapytania dynamikę jego dalszej kariery.