Liam Paro (25-0, 15 KO), niepokonany australijski prospekt, który szturmem podbija wagę półśrednią, nie kryje swojego rozczarowania brakiem postępów w negocjacjach z obozem Devina Haneya (31-1, 15 KO). „Haney ucieka przede mną” – rzucił Paro w rozmowie z Fox Sports Australia, nie przebierając w słowach. „Powiedziałem, że jestem gotów do walki do końca października, ale od czasu, gdy rozpoczęły się rozmowy o starciu w wadze półśredniej, nie usłyszeliśmy ani słowa”.
Potencjalne starcie Paro kontra Haney to pojedynek o gigantyczne pieniądze i prestiż, który mógłby wstrząsnąć dywizją półśrednią. Haney, były niekwestionowany król kategorii lekkiej i aktualny mistrz świata, poszukuje rywali, którzy pozwolą mu utrwalić swoją pozycję w wyższej wadze. Paro natomiast, z nieskazitelnym rekordem i reputacją twardego wojownika, widzi w Haneyu przepustkę do statusu globalnej gwiazdy.
Milczenie ze strony obozu Haneya rodzi pytania i spekulacje. Czy 'The Dream' faktycznie obawia się dynamiki i siły uderzenia Australijczyka? Czy może to tylko taktyka negocjacyjna, mająca na celu wywarcie presji na Paro? Niezależnie od motywów, słowa Paro to głośny sygnał, że jest gotów podjąć każde wyzwanie. Fani boksu z niecierpliwością czekają na rozwój tej intrygującej sytuacji – czy Haney odpowie na prowokację i w końcu usiądzie do stołu negocjacyjnego?