Trudne pytania o mentalność mistrza
Dyskusja wokół odporności psychicznej Anthony'ego Joshuy powraca jak bumerang. Po bolesnej porażce przed czasem z Danielem Duboisem we wrześniu 2024 roku oraz ostatnich nerwowych momentach w ringu, eksperci coraz głośniej pytają, ile ognia zostało jeszcze w 36-letnim Brytyjczyku. Głos w tej sprawie zabrał Sean Murphy, człowiek, który kształtował bokserskie fundamenty Joshuy w amatorskim klubie Finchley ABC.
Brak dawnego błysku?
Murphy zwraca uwagę, że choć serca do walki i determinacji na najwyższym poziomie nikt nie może Joshui odmówić, to czas i ringowe wojny odcisnęły na nim swoje piętno. Szkoleniowiec zaznacza, że na tym etapie kariery Joshua musi mierzyć się nie tylko z rywalami, ale przede wszystkim z własnymi ograniczeniami i presją, która towarzyszy każdemu jego występowi w wadze ciężkiej.
Co dalej z karierą Joshuy?
Dla Joshuy każdy kolejny pojedynek to stąpanie po cienkim lodzie. Jeśli były mistrz zamierza jeszcze raz zameldować się w ścisłym gronie pretendentów do pasów mistrzowskich, musi udowodnić, że potrafi przetrwać ringowe kryzysy bez utraty zimnej krwi. Murphy podkreśla, że technika to jedno, ale o sukcesie na szczycie wagi ciężkiej zawsze decyduje głowa.