Ramon Cardenas (27-2, 15 KO) nie zamierza się poddawać. Po tym, jak w maju 2025 roku posłał na deski samego Naoyę Inoue, poczuł, że jego miejsce jest w elicie. „Zrozumiałem, że jestem zbudowany na ten poziom” – komentuje pewnie. Choć ostatecznie przegrał z Inoue przed czasem, zyskał szacunek całego środowiska bokserskiego.
Teraz Cardenas wraca 29 sierpnia podczas gali w Los Angeles, gdzie wystąpi w undercardzie starcia Lester Martinez – Luka Plantic. Mimo prób unikania go przez rywali, Teksańczyk stawia sprawę jasno: „W dywizji WBA przede mną stoi tylko Junto Nakatani. To jedyny człowiek, z którym chcę się sprawdzić” – kończy Cardenas, dla którego platforma ProBox stała się sportowym domem.