Raymond Muratalla groźny dla czołówki. Pas Shakura Stevensona jak gorący ziemniak | Boxing24

Raymond Muratalla wyrasta na jednego z najbardziej omijanych pięściarzy w wadze lekkopółśredniej. Amerykanin naciska na pojedynek o pas WBO należący do Shakura Stevensona, jednak dla mistrza to ryzykowna gra przy niewielkim zysku finansowym.

Niebezpieczny rywal bez wielkiego nazwiska

Raymond Muratalla konsekwentnie pnie się w rankingach kategorii lekkopółśredniej i melduje się w ścisłej czołówce pretendentów do paska WBO, którego posiadaczem jest Shakur Stevenson. Sytuacja wokół tego pojedynku staje się jednak skomplikowana. Dla urzędującego czempiona starcie z niepokonanym Amerykaninem oznacza spore ryzyko sportowe, które nie idzie w parze z gigantyczną wypłatą.

Uniki w ścisłej czołówce?

Styl prezentowany przez Muratallę sprawia, że niewielu zawodników z czołówki pali się do wejścia z nim do ringu. Agresywna szermierka na pięści, mocny cios i ciągła presja robią wrażenie na ekspertach, ale promotorzy rzadko chętnie stawiają swoich czempionów naprzeciw tak niebezpiecznych rywali bez wielkiego zaplecza medialnego.

Federacja WBO może wkrótce wymusić oficjalne negocjacje. Jeśli do tego dojdzie, Shakur Stevenson stanie przed trudnym wyborem: podjąć rękawicę w starciu z bezkompromisowym pretendentem lub poszukać innych opcji na rynku.