Trener, który prowadził Anthony'ego Joshuę w rewanżowej przegranej z Oleksandrem Usykiem, nie zamierzał firnować swoim nazwiskiem laurki dla Brytyjczyka. Garcia przyznał w rozmowie z BoxingScene, że odmówił Netflixowi, bo nie chciał składać fałszywych świadectw. Po ostatnich problemach Joshuy w starciu z Kristianem Prengą, gdzie AJ dwukrotnie lądował na deskach już w pierwszej rundzie, Garcia nie przebiera w słowach.
„To może być niebezpieczne” – ostrzega szkoleniowiec w kontekście przyszłej walki z Tysonem Furym. Mimo sympatii do Joshuy jako człowieka, Garcia uważa, że kibice i promotorzy zbyt często ignorują sygnały ostrzegawcze, wypychając pięściarza do kolejnych wojen. „AJ” wygrał z Prengą przez nokaut w drugiej rundzie, ale pytania o jego odporność na ciosy pozostały. Garcia woli stać z boku, niż opowiadać bajki o niezniszczalności swojego byłego podopiecznego.