Dwie brutalne porażki przez nokaut z rąk Gervonty Davisa (29-0, 27 KO) i Isaaca „Pitbulla” Cruza (26-2-1, 18 KO) z pewnością odcisnęły piętno na rekordzie Rolly'ego Romero (15-3, 13 KO). Jednak sam Romero wydaje się skupiać mniej na własnych bliznach, a bardziej na tych, które dostrzega u Teofimo Lopeza (19-2, 13 KO). "Zużycie ringowe" Lopeza, widoczne w jego ostatnich walkach, staje się dla Romero źródłem nadziei i wiary w zwycięstwo.
To interesująca perspektywa. Zamiast skupiać się na własnych potknięciach, Romero analizuje stopniową erozję w stylu i wytrzymałości Lopeza. Czy Lopez, po swoich własnych bitwach, stracił nieco z tej iskry, która wyniosła go na szczyt? Czy te drobne sygnały zmęczenia, które dostrzega Romero, są zapowiedzią jego nadchodzącej słabości?
Boks to nie tylko siła fizyczna, ale i psychologiczna gra. Jeśli Romero faktycznie wierzy, że Lopez jest na równi pochyłej, może to dać mu przewagę mentalną. Czy ta wiara w "zużycie" rywala wystarczy, aby przezwyciężyć własne braki i odnieść spektakularne zwycięstwo? Jedno jest pewne: walka zapowiada się na fascynujący pojedynek, w którym czynniki psychologiczne mogą odegrać kluczową rolę.