Sammy Contreras Jnr (7-0, 3 KO) nie jest już tylko „synem menedżera”. To wschodząca gwiazda, która już w sobotę wystąpi na Dignity Health Sports Park w Carson. To miejsce, znane jako „War Grounds”, to ring, na którym swoje wielkie boje toczyli m.in. Giennadij Gołowkin czy Jaron „Boots” Ennis. Contreras, który w swoim ostatnim występie pokonał solidnego Ronala Rona, wie, że to szansa na wejście do elity.
Styl Contrerasa – praca lewym prostym i niezwykła ruchliwość w ringu – sprawiają, że porównania do Oscara De La Hoyi pojawiają się coraz częściej. Młody zawodnik stawia na ringowe wyrachowanie. „Nie każdy cios musi być nokautujący, ważne, by kontrolować przebieg walki” – mówi skromnie, choć w ringu jest bezlitosny. Z bilansem 7-0 i wsparciem Top Rank, Contreras stoi przed drzwiami, za którymi czekają ośmiorundowe walki i starcia o poważne tytuły.