Savage kontra Savage: Kolosy na wagę złota na Złotym Wybrzeżu! | Boxing24

Gorąca atmosfera panuje na australijskim Złotym Wybrzeżu, gdzie już dziś w nocy dojdzie do prawdziwej bokserskiej rzezi między dwoma niepokonanymi gigantami dywizji ciężkiej. Teremoana (11-0, 11 KO) i DeAndre Savage (11-1, 1 KO) stanęli oko w oko podczas ceremonii ważenia, zapowiadając piekło w ringu.

Wagi zostały zanotowane, a słowa wypowiedziane – australijski Złoty Wybrzeże jest gotowe na brutalną szermierkę na pięści! Dziś wieczorem w ringu zmierzą się dwaj tytani kategorii ciężkiej, Teremoana (11-0, 11 KO) i DeAndre Savage (11-1, 1 KO), obaj z oszałamiającą liczbą nokautów na koncie. Młody Teremoana, uważany za jedną z najjaśniejszych nadziei dywizji, zanotował wszystkie swoje zwycięstwa przed czasem, kończąc rywali zazwyczaj w ciągu dwóch rund. Jego przeciwnik, urodzony w Michigan, lecz walczący z Las Vegas, DeAndre Savage, również posiada ciężkie ręce, choć jego rekord nokautów jest skromniejszy.

Podczas ważenia, napięcie wisiało w powietrzu. „Nie ma już nic do dodania” – rzucił Savage z miną drapieżnika. „Jesteśmy tutaj. Czas walczyć. Zróbmy to!” Teremoana, patrząc prosto w oczy rywala, odparł równie dosadnie: „Widziałem po prostu kolejnego przeciwnika stojącego przede mną. Trenujemy sześć dni w tygodniu, dwa razy dziennie, aby się do tego przygotować, i zamierzam wykorzystać cały ten trening… Ktoś zostanie posłany na deski.”

Wyniki ważenia przed dzisiejszą galą:

  • Waga ciężka (10 rund)
    Teremoana – 121.2 kg
    DeAndre Savage – 134.5 kg
  • Waga średnia (10 rund)
    Michael Zerafa – 71.9 kg
    Alejandro Ortiz – 72.0 kg
  • Waga junior kogucia (8 rund)
    Jasmine Parr – 50.9 kg
    Jemma Peart – 50.6 kg
  • Waga super średnia (8 rund)
    Jack Bowen – 76.0 kg
    Mielifeier Dalilbieke – 75.9 kg
  • Waga półciężka (5 rund)
    Omar El-Abdallah – 77.3 kg
    Jordan Towns – 78.1 kg

Na rozpisce znalazły się również inne intrygujące starcia, w tym pięciorundowe potyczki w wadze muszej oraz czterorundowe boje w wadze junior średniej. Jedno jest pewne: Złote Wybrzeże dziś wieczorem spłynie potem i krwią, a kibice będą świadkami niezapomnianych emocji.