Sebastian Fundora nokautuje Ermala Hadribeaja w samej końcówce. Kontrowersyjne przerwanie Thomasa Taylora | Boxing24
Sebastian Fundora obronił pas mistrza świata WBC w wadze superpółśredniej, stopując Ermala Hadribeaja w dosłownie ostatniej sekundzie mistrzowskiego dystansu. Triumf Amerykanina wywołał jednak potężne kontrowersje przez decyzję sędziego ringowego Thomasa Taylora. Arbiter przerwał pojedynek na ułamek sekundy przed końcowym gongiem, pozbawiając pretendenta szansy na usłyszenie werdyktu punktowego.
Ten artykuł został przygotowany przy wsparciu narzędzi AI i zweryfikowany przez redakcję Boxing24 przed publikacją.
Kontrowersyjny finisz w The Cosmopolitan
Do dramatycznego i budzącego niesmak rozstrzygnięcia doszło w sali The Chelsea w The Cosmopolitan w Las Vegas. Jak informuje serwis World Boxing News, Sebastian Fundora obronił pas WBC wagi superpółśredniej, a arbiter Thomas Taylor zdecydował się wkroczyć między zawodników dokładnie w 2:59 dwunastej rundy. Pretendent Ermal Hadribeaj przyjął serię uderzeń mistrza w finałowym starciu, jednak decyzja o przerwaniu walki na sekundę przed wybrzmieniem końcowej syreny spotkała się z powszechnym oburzeniem ekspertów.
Hadribeaj postawił mistrzowi twarde warunki, zmuszając Fundorę do wyczerpującej bitwy w półdystansie. Amerykanin, dysponujący niespotykanymi w tym limicie warunkami fizycznymi, tradycyjnie zaniedbywał kontrolę walki lewym prostym na rzecz otwartej wymiany ciosów podbródkowych i haków. Albańczyk zaimponował twardą szczęką, neutralizując ataki obrońcy tytułu i odpowiadając własnymi zrywami. Zatrzymanie pojedynku przez Taylora na tym etapie wypaczyło sportową rywalizację, dopisując Hadribeajowi porażkę przed czasem w sytuacji, gdy o losach starcia powinny decydować wyłącznie karty sędziów punktowych.
Dla Fundory wygrana oznacza utrzymanie dominującej pozycji w ścisłej czołówce kategorii do 154 funtów i otwiera drogę do unifikacyjnych potyczek, które można śledzić w naszym kalendarzu gal bokserskich. W obozie Hadribeaja pozostaje ogromny żal, gdyż postawa Taylora po raz kolejny obnażyła problem niezrozumiałych decyzji arbitrów w walkach mistrzowskich najwyższego szczebla.